Rano polecaliśmy wywiad z Ulrike Ottinger, gdzie pytania w Waszym imieniu zadawała nieoceniona Adrianna Prodeus. Wieczorem oddajemy mikrofon sali. Zostały ostatnie dni do czwartkowego startu 26. MFF TAURON Nowe Horyzonty – to świetny moment, żeby wyjść z roli zwykłego widza, przejąć inicjatywę i zadać własne pytania na seansach z udziałem twórców.
Festiwalowa identyfikacja przypomina, że najciekawsze rzeczy rzadko są jednoznaczne – powstają gdzieś pomiędzy, na styku światła i cienia, w refleksach i załamaniach. Dokładnie tak samo jest z filmami: to, co widzimy na ekranie, to tylko jedna strona medalu. Druga kryje się w kadrach, które nie weszły do montażu, w trudnych decyzjach na planie i w kulisach, o których dowiadujemy się dopiero po seansie.
Do Wrocławia przyjeżdża cała konstelacja wyrazistych osobowości. Każda z nich wnosi do programu własny, unikalny język i zupełnie inne historie, którymi podzieli się w kinie osobiście – bez sztywnej bariery i akademickiego dystansu.
Żeby wyciągnąć z tego festiwalu jak najwięcej, warto zarezerwować czas na seanse, po których rozmowa dopowiada to, czego nie było widać na ekranie. Oto kilka pokazów z udziałem gości, na których po prostu wypada się pojawić.
Drugi film multidyscyplinarnego artysty wizjonera Sky Hopinki zaprasza w żywą, pulsującą orbitę powwow – zgromadzenia, w którym taniec, strój i ruch stają się nośnikami tożsamości, pamięci i wspólnoty. Hopinka (członek ludu Ho-Chunk i potomek plemienia Pechanga) sam stał się współorganizatorem wydarzenia, tworząc obraz w oparciu o świadomie budowaną współpracę i rozsadzając od środka kolonialne, etnograficzne schematy. Kamera z niezwykłą precyzją porusza się wewnątrz tej intymnej przestrzeni, prowadząc do hipnotyzującej kulminacji: 30-minutowego, nieprzerwanego ujęcia tradycyjnego tańca. To doświadczenie filmowe o rzadkiej intensywności, które po prostu warto przeżyć w kinie.
Seans 28 lipca o godz. 16:00 zaprezentuje Maciej Nowicki, członek jury.

Powwow People, reż. Sky Hopinka
Ali Cherri – urodzony w Libanie reżyser, malarz i artysta wizualny, wyróżniony Srebrnym Lwem na 59. Biennale Sztuki w Wenecji – wraca do Wrocławia po tym, jak jego Tamę oglądaliśmy w Konkursie 22. Nowych Horyzontów. W swojej twórczości analizuje wpływ politycznej przemocy na ludzką psychikę i ciało, co wyraźnie widać w jego najnowszych dziełach. W średniometrażowym Wartowniku (premiera w Cannes) zderza surowy realizm wojskowej codzienności z czułością, przyglądając się zmęczonym, wrażliwym żołnierzom. Z kolei w Strażniku, sięgając po poetykę onirycznego horroru na okupowanym Cyprze, wsłuchuje się w echa zamrożonego konfliktu i pokazuje, jak widma wojny żyją w ciałach młodych ludzi. To doskonała okazja, by porozmawiać z twórcą osobiście o jego multidyscyplinarnej strategii i kinie wymykającym się prostym definicjom.

Wartownik, reż. Ali Cherri
Znana nowohoryzontowej publiczności francuska reżyserka Claire Simon (Porozmawiajmy o Duras) – autorka łącząca etnograficzną wrażliwość z badaniem granic między dokumentem a fabułą – powraca z monumentalnym, a zarazem intymnym obrazem. Nasze ciało to głęboko humanistyczny dokument, w którym szpital staje się przestrzenią splotu ludzkich historii. Reżyserka wraz z żeńską ekipą przygląda się doświadczeniu życia w kobiecym ciele: od starań o dziecko, aborcji i porodów, przez terapie oraz onkologiczne diagnozy, aż po ostatnie chwile. Kamera nie zachowuje chłodnego dystansu, towarzysząc pacjentkom i lekarzom z bliska – także w momencie, gdy sama Simon staje się jedną z pacjentek.
W ramach tej samej sekcji reżyserka zaprezentuje również swój wcześniejszy dokument Egzamin wstępny.

Nasze ciało, reż. Claire Simon
Dwoje wytrawnych żeglarzy rusza na regaty po Jeziorze Genewskim, jednak pełnometrażowy debiut Fabrice’a Aragna szybko porzuca sportową dynamikę na rzecz czystej kontemplacji. Zamiast słów, reżyser operuje wyłącznie obrazem, budując medytacyjną opowieść o relacji człowieka z wodą, zmieniającym się krajobrazie i upływie czasu. Aragno – wybitny operator, który współpracował z Jeanem-Lucem Godardem przy jego ostatnich dziełach – tworzy wizualnie porywający poemat, w którym każdy odcień nieba i wody zostaje uchwycony w ewoluującym świetle. To proste i zarazem majestatyczne kino, które warto przeżyć na dużym ekranie.

Jezioro, reż. Fabrice Aragno
Ciało Teresy to fascynująca, błyskotliwie wyreżyserowana wiwisekcja rodzinnego organizmu, w której ciało tytułowej bohaterki transmituje ból po niewidzialnych ranach zadanych przez przemoc i świat nieprzyjazny kobietom. Film – kręcony przez córkę reżyserki, z udziałem jej matki i siostry – zaciera granice między dokumentem a fikcją, płynnie przechodząc od intymnych rozmów do scen snu i transowego tańca. To zarazem rytuał przemiany i próba wyjścia z impasu przeszłości, pokazana z dyskretnym poczuciem humoru, które nadaje lekkość stłumionym emocjom.
Wrocławska publiczność będzie miała okazję porozmawiać z reżyserką Magdaleną Chmielewską, aktorką Teresą Chmielewską, autorką zdjęć Zuzanną Kernbach, realizatorką dźwięku Anną Rok oraz producentkami Sylwią Szczechowicz-Warszewską i Camille Chanel.

Ciało Teresy, reż. Magdalena Chmielewska
Linie pożądania – czwarty pełnometrażowy film Dane Komljena (Wszystkie miasta północy, Afterwater, Kadencje dla ogrodu) – to uwodzicielski, poetycki obraz rozpoczynający się nocną wędrówką przez Belgrad. Mężczyzna cierpiący na bezsenność trafia ze świata sztywnych, geometrycznych form do parkowych zarośli, gdzie kryje się ezoteryczna komuna, a ciała stapiają się z krajobrazem. Ten śmiały przykład kina asocjacyjnego urzeka niejednoznacznością i pozostawia widzom ogromną swobodę interpretacji. Komljen kolejny raz powraca do motywów ulotności ludzkiej egzystencji oraz symbiozy z naturą, tworząc film o przechodzeniu ze stanu sztywności w coś bardziej miękkiego i porowatego.

Linie pożądania, reż. Dane Komljen
Fight, flight and freeze – z trzech klasycznych mechanizmów obronnych reagowania na zagrożenie szwedzka artystka Ester Bergsmark wybiera ten trzeci. Motyw zamierania jako formy przetrwania staje się dla niej punktem wyjścia do pytań o to, jak wrócić do życia po traumie i wycofaniu. Bergsmark (Szwedzkie cukierki, koty i trochę przemocy), balansując między dokumentalnym esejem, poetycką impresją a baśniową wizją, tworzy osobiste studium cierpienia oraz wrogości, jakiej doświadcza na co dzień jako osoba transpłciowa. Refleksja nad przetrwaniem wyłania się tu z obserwacji materii: od udających śmierć oposów i meduz, przez opustoszałe pałace, aż po ciała w organicznym ruchu.

Nagły przebłyk słodyczy, reż. Ester Bergsmark
Dokumentalny esej palestyńskiego reżysera Mohanada Yaqubiego (Off Frame) powstał w oparciu o unikatową, cenzurowaną podczas Documenta 15 kolekcię taśm 16 mm, odnalezioną w Tokio. Materiały z trzech dekad (od lat 60.) dokumentują działalność propalestyńskich ruchów solidarnościowych i stanowią zapis kina jako narzędzia walki politycznej. Dla Yaqubiego odzyskane taśmy stają się aktem dekolonizacji pamięci oraz podważeniem utrwalonych narracji o konflikcie. To poruszająca, niewygodna podróż w czasie, która zamiast odsyłać do przeszłości, skłania do refleksji nad strategiami oporu trwającego do dziś.

R21, czyli odrestaurowanie solidarności, reż. Mohanad Yaqubi
Bilety na seanse są już dostępne na stronie internetowej festiwalu – przy wybranych tytułach szukajcie oznaczenia spotkanie z twórcami.