English

Krótko. Top 10 Piotrka Czerkawskiego

4/07/24
Śpiąc z otwartymi oczami, reż. Nele Wolhaltz
Bilety i dostępy online już w sprzedaży. Co poleca dyrektor festiwalu? TOP 5 filmów ubranych w słowa: selekcja Radia LUZ

Zdziwienia nie będzie: oczywiście, że poleci Wam Shortlistę, którą pieczołowicie kuratoruje, ale hej – to jest naprawdę znakomita selekcja! Pozostałe miejsca także zapewnił zgodnie ze swoim charakterem – jest w jego propozycjach sporo humoru, społecznych diagnoz i kapka „przegadanego” kina.

Jeśli wciąż potrzebujecie kierunkowskazu prezentujemy top 10 Piotrka Czerkawskiego – podążając wytyczoną przez niego ścieżką zapewnicie sobie wrażenia od Sasa do Lasa (i wszystko, co pomiędzy).

Festiwalowe top 10 Piotrka Czerkawskiego

1. Shortlista – zestawy 1,2,3,4

Na trwającym właśnie Euro każda drużyna – od Polski przez Turcję aż po Hiszpanię – potrzebuje takiego zawodnika: przebojowego, przełamującego schematy i potrafiącego zaczarować widownię. Wierzę, że w programie tegorocznych Nowych Horyzontów taką rolę odegra właśnie – złożona zarówno z premier, jak i z filmów docenionych na Sundance, w Berlinie i w Cannes – Shortlista. Mało? No dobrze, zagram va banque: tegoroczna edycja prezentuje bodaj najwyższy poziom od 2021 roku, w którym zacząłem tę sekcję programować.

2. Nie spodziewajcie się zbyt wiele po końcu świata, reż. Radu Jude

Przepis na Apokalipsę wg Radu Jude, czyli jedyna w swoim rodzaju mieszanka traktatu filozoficznego, wygłupu z TikToka i intelektualnego MMA, w którym Stanisław Jerzy Lec staje w szranki z potomkinią Goethego i samym Uwe Bollem. Przegranymi w tym pojedynku jesteśmy, rzecz jasna, my wszyscy, ale Jude udowadnia, że umie celebrować klęski ludzkości z błazeńskim uśmiechem na ustach.

3. Symfonia o umieraniu, reż. Thomas Glasner

Mój ulubiony film tegorocznego Berlinale, czyli opowieść o zagubionym w rzeczywistości dyrygencie, który chciałby, żeby jego życie przypominało wielkie dzieło, ale złośliwy los uparł się, by stale zamieniać je w operetkę… Znajomy w Karlowych Warach porównał Symfonię… do Trzech kolorów Kieślowskiego. Zgoda, ale tylko pod warunkiem, że scenariusze dostałyby się w ręce Noaha Baumbacha i wróciły do właściciela uzupełnione o błyskotliwe i sarkastyczne dowcipy.

4. Pornograf, reż. Bertrand Bonello

Jak reżyser może udowodnić, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych? Niech nakręci wzruszający film o pornografii. Ta sztuka udała się Bertrandowi Bonello, któremu w historii starzejącego się twórcy filmów XXX udało się połączyć opowieści o kryzysie egzystencjalnym, zawodowym wypaleniu i rozterkach pokolenia Maja 68’.

5. A Different Man, reż. Aaron Schimberg

Film jak sesja prowadzona przez złośliwego, lecz diablo skutecznego terapeutę, który przejrzy naszą grę, zakwestionuje wymówki, a na koniec zaserwuje breaking news: nawet jeśli sądzisz się, że cały świat jest przeciwko tobie, twoim największym wrogiem zwykle okazujesz się ty sam.

6. Love Lies Bleeding, reż. Ross Glass

Zaskakująca na każdym kroku (w pewnym sensie to Showgirls na sterydach), feministyczna i na swój sposób poetycka opowieść o świecie zbudowanym wokół siły fizycznej, a więc pewnie jedyny film, który spodobałby się zarówno Wisławie Szymborskiej, jak i Andrzejowi Gołocie.

7. Wytłumaczenie wszystkiego, reż. Gábor Reisz

Napisane kunsztownym językiem usprawiedliwienie dla wszystkich, którzy uważają, że zamiast tracić czas na jałowe spory polityczne, lepiej zakochać się i sączyć piwko nad rzeką. Polski remake potrzebny od zaraz.

8. Miłość po południu, reż. Éric Rohmer

Gdy prowadzisz ustatkowane, nieco monotonne życie, a nagle wkracza w nie z impetem dawna miłość, która wita cię tekstem: „Oboje jesteśmy popieprzeni, to tworzy nierozerwalną więź”, masz dwa wyjścia: brać nogi za pas lub dać się zwieść na pokuszenie. Którą drogę wybierze Frederic i czy na pewno nie będzie tego żałował? Jeden z najlepszych filmów mistrza Érica Rohmera.

9. Śpiąc z otwartymi oczami, reż. Nele Wolhaltz

Osadzona w brazylijskim Recife, melancholijna, miejscami subtelnie zabawna opowieść o wielkomiejskiej samotności jako nieuleczalnej chorobie, która solidarnie dotyka emigrantów zarobkowych i turystkę włóczącą się po ulicach, by uleczyć złamane serce.

10. Pepe, reż. Nelson Carlos De Los Santos Arias

Gdzie znajduje się serce Ameryki Łacińskiej? Trudno powiedzieć, ale całkiem możliwe, że dokładnie w pół drogi między Macondo Garcíi Márqueza, a haciendą Pabla Escobara. Tak przynajmniej zdaje się uważać Nelson Carlos De Los Santos Arias, reżyser Pepe, który znakomicie godzi wyczucie groteski ze społecznym zaangażowaniem.


czytaj także
News Nowości na stronie: nowe funkcje, karta festiwalowa i trigger warnings 5/07/24
Program „Emilia Pérez”, „Ukryty motyw” i inne perły od Gutek Film w programie NH 3/07/24
Top 10 Top 10 Ewy Szabłowskiej. Co poleca dyrektorka artystyczna? 5/07/24
Program Ludzkie-nie-ludzkie: opowieści ze zwierzętami na pierwszym planie 6/07/24

Newsletter

OK