Na trasie przez wszystkie stany kina skręcamy na chwilę w stronę Roswell i podnosimy wzrok znad mapy. W nowej, współorganizowanej z redakcją portalu Immersja, sekcji UFO. We Want to Believe pokażemy dwa filmy, które patrzą w niebo z przeciwnych stron: klasyk science fiction z lat 50. i dokument o tym, komu na rękę jest wiara w latające spodki.

W 2027 roku minie 10 lat od publikacji przełomowego raportu „New York Times”, w którym ujawniono istnienie programu Pentagonu poświęconego badaniom nad UFO lub, bardziej precyzyjnie, UAP (Unidentified Anomalous Phenomenon). Przez ostatnie lata do publicznej wiadomości podawano kolejne zeznania zaangażowanych w program osób, a i sam Pentagon ujawniał raporty na temat zjawisk zakwalifikowanych jako UAP. Nie inaczej było w tym roku – w 2026 do gry wkroczył sam Donald Trump. Nie, nie – nie pojawił się na wiecu z zielonym przyjacielem, lecz uruchomił rządową stronę poświęconą UFO… która szybko okazała się wyjątkowo niesmacznym żartem nawiązującym do imigracji.
Czy w historiach zjawisk niewyjaśnionych, tonach akt i godzinach nagrań wideo, tkwi ziarenko prawdy, czy to jedynie kolejny mechanizm zaaranżowanego politycznego psyopu? Mimo że od wydarzeń z Roswell wkrótce minie równo 80 lat, fascynacja życiem pozaziemskim nie przemija. W końcu sam ojciec filmów o UFO, Steven Spielberg, w tym roku powrócił do tego gorącego tematu właśnie pod wpływem kolejnych rządowych publikacji.
To zatem doskonała okazja, aby i na 17. TAURON American Film Festival spojrzeć w niebo. W tej edycji pokażemy Zakazaną planetę (1956) oraz Z prawdziwego Archiwum X (2013) – skrajnie różne filmy, ale na równie ciekawe sposoby konfrontujące się z tematem UFO, naszych wyobrażeń na temat pozaziemskich cywilizacji, ale i zakulisowych rządowych spisków.
Filip Mańka, Portal Immersja