Hlynur Pálmason przygląda się w swoim filmie miłości, która zostaje, zaś my proponujemy dziś praktyczny ruch: oto wspaniałe psiaki ze Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu, które chętnie dołączą do Waszych rodzin i sprawą, że bezwarunkowa miłość naprawdę zostanie z Wami na długo. Panda, czyli czworonożny (i bardzo ważny!) bohater filmu Pálmasona, to laureat prestiżowej nagrody Palm Dog, przyznawanej podczas festiwalu w Cannes. My dajemy nasze prywatne wyróżnienia dla wszystkich pięknych istot ze schroniska i polecamy te wspaniałe stworzenia Waszej uwadze. A przy okazji zapraszamy do obejrzenia Pandy w Miłości, która zostaje – w kinach już od piątku, 20 marca.
PS Chcieliśmy zrobić wszystkim psiakom sesję na Islandii, ale nie mieliśmy budżetu na taką wycieczkę. Mamy za to utalentowaną graficzkę.
Miły najpierw został oddany do schroniska przez właściciela. To przepiękny pies nieco w typie owczarka szkockiego collie. Szybko adoptowany, ale niestety wrócił z adopcji, ponieważ źle się dogadywał z drugim psem i nie zaakceptował wszystkich domowników. Obiera sobie za ukochanego właściciela jedną osobę, której słucha, a innych już niekoniecznie. Miły jest szalenie inteligentny. Uwielbia spacery, jest aktywnym psem. Na dworze ładnie się porozumiewa z psami, ale w mieszkaniu musi być jedynakiem. Jest pogodny i towarzyski.

Bartuś to siedmioletni pies przypominający swoją urodą nieco Rottweilera. Bartuś został znaleziony, więc nie znamy jego przeszłości. Jest miły dla ludzi, chętnie chodzi na spacery i dobrze dogaduje się z koleżankami z boksu. Nie lubi psów (samców). Nie potrzebuje dużych aktywności – spokojne spacery wystarczą mu w zupełności. Jest towarzyski i pragnie bliskiego kontaktu z człowiekiem.

Gabryś jest trochę nieufny wobec obcych. Jednak gdy bliżej kogoś pozna, całkowicie zmienia się w przyjaznego, oddanego towarzysza. To pies, który potrzebuje czasu i cierpliwości, ale odwdzięcza się ogromnym przywiązaniem. Troszkę szybciej ufa kobietom niż mężczyznom. Został znaleziony. Dobrze dogaduje się z innymi psami. Jest psiakiem potrzebującym umiarkowanej aktywności.

Lobo to kochany pies, którego do schroniska oddał właściciel. Jest psem, który bardzo ciężko zniósł rozstanie i od wielu lat czeka na dom. Niestety nikt się nim nie interesuje. Lobo bardzo lubi ludzi, jest szalenie towarzyski. Nie przepada natomiast za innymi psami i musi być jedynakiem. Uwielbia zabawę z opiekunem. Zna życie w mieszkaniu, w którym powinien się szybko odnaleźć. Lobo pilnie szuka wspaniałego domu.


Nowy film Hlynura Pálmasona (Biały, biały dzień, Godland) łączy w sobie nordycką powściągliwość i ogromną dawkę niepodrabialnego, północnego humoru. To historia o rozpadzie pewnej rodziny, będąca zaskakującą hybrydą emocji i stylów: jest intymna i melancholijna, ale jednocześnie pełna rozmachu; niezwykle czuła, ale zarazem szydercza i slapstickowa. Pálmason odmalowuje życiowe bardo – stan zawieszenia, w jakim znajdują się jego bohaterowie: małżeństwo i ich troje dzieci. Magnus jest marynarzem na statkach rybackich, a Anna to artystka marząca o przełomie w karierze. Każde z nich na własną rękę próbuje posklejać rodzinę, ale to Magnus czuje się tym wyrzuconym za burtę. Studium rozstania jest dla Pálmasona okazją do przyjrzenia się – z ironią i czułością – mężczyznom, dryfującym, zagubionym, szukającym dla siebie nowych ról. Nawigując pomiędzy porami roku (film przedstawia okrągły rok z życia rodziny), portretując surowy pejzaż Islandii, obsesyjnie przyglądając się maszynom, reżyser bezbłędnie znajduje wizualne ekwiwalenty uczuciowego i egzystencjalnego rozchwiania. Ten przejmujący i nieodparcie śmieszny film jest jednym z najwspanialszych hołdów złożonych miłości, jakie stworzyło kino.