English
zaloguj / zarejestruj

"Między morzem a oceanem" w kinach od 6 września

9/10/19
Między morzem a oceanem, reż. Isaki Lacuesta
Gdzie oglądać "Wysoką dziewczynę" Kantemira Bałagowa - lista kin Kantemir Bałagow: W jaki sposób wojna zmienia kobietę?

Polscy krytycy piszą o Między morzem a oceanem Isakiego Lacuesty.

więcej o filmie

Mimo że fatum zdaje się nieubłagane, a malownicze wybrzeże łuszczy się i rdzewieje, film hiszpańskiego reżysera wypełniony jest intensywnym południowym światłem i kotłującym się żywiołem: życia, zabawy, wody.

(Anita Piotrowska, "Tygodnik Powszechny")

Film bywa porównywany - zapewne ze względu na wieloletni kontakt reżysera z bohaterami - z "Boyhood" Richarda Linklatera. Więcej tu chyba jednak kina społecznego Loacha - z tą, oczywiście, różnicą, że deszcz i zimne, zielono-niebieskie barwy komunalnych brytyjskich mieszkań i osiedli ustąpiły miejsca żywym kolorom południa. Inne kraje, inni ludzie, a jednak problemy bardzo podobne.

(Dagmara Romanowska, interia.pl)

Nie ma miłości macierzyńskiej, rodzicielskiej, ale jest przecież tęsknota za ojcem, są bracia. Kochają siebie naprawdę. Tylko tyle, aż tyle. W tym filmie, czułym i empatycznym, mężczyźni również płaczą. Nie wstydzą się łez. To rozmowy nie tylko dwóch braci, ale także ich znajomych, przyjaciół. Wszyscy dryfują na krawędzi, jedno upadają, inni się podnoszą. "Walcz, bracie, walcz - gorzej już przecież nie będzie" - słyszymy. "Między morzem a oceanem" to film o codziennej walce, walce o przetrwanie.

(Łukasz Maciejewski, onet.pl)

Opowieść utkana jest z poetyckich retrospekcji i żywiołowych jak flamenco scen skąpanych w ciepłych barwach końca lata. 

(Janusz Wróblewski, "Polityka")

"Między morzem a oceanem" to najbardziej naturalistyczny film tego roku. Opowieść, którą możemy postawić w jednym rzędzie obok "Boyhood" i którą należy uznać za wzorzec kina społecznie zaangażowanego. Najważniejsze pytanie tej historii brzmi: jak być człowiekiem w świecie, w którym człowieczeństwa jest coraz mniej? 

(Piotr Piskozub, naekranie.pl)

Kino smutnej rzeczywistości. Między morzem a oceanem to obraz bezradności i konsekwencji kryzysu ekonomicznego, jaki panuje w Hiszpanii. Isaki Lacuesta ucieka od słonecznego ciepła i pięknych widoków Półwyspu Iberyjskiego, by skupić się na niemożności wyrwania z zaklętego kręgu porażek. Realizacja przyziemnych marzeń zdaje się niewykonalną misją, z którą nie poradziłby sobie nawet sam Ethan Hunt. Bywa ciężko, ale nie brakuje radosnych momentów i cienia nadziei.

(Małgorzata Czop, movieway.pl)

Siła filmu nie bierze się z jego oryginalności, ale autentyczności. Wszystko tu jest bardzo prawdziwe, niezrobione, realistyczne. "Między morzem..." ma fakturę dokumentu i można go wręcz uznać za fałszywą docudramę - z niezawodowymi aktorami i surową, niepocztówkową scenerią. Przy czym realistyczność obrazu nie oznacza jego płaskości: konkrety mają swoje dodatkowe znaczenia. Woda, której zgodnie z tytułem jest tu dużo, aż się od nich mieni (m.in. jest symbolem odrodzenia); Israel szuka metaforycznego twardego gruntu pod stopami, a brnie w przybrzeżnym, grząskim mule itd. W tym paradokumentalnym zapisie nie brakuje ukrytej poezji.

(Paweł Mossakowski, "Gazeta Wyborcza")

"Między morzem a oceanem" zostało uhonorowane w ubiegłym roku Złotą Muszlą - główną nagrodą Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w San Sebastian, pokonując w konkursie takie dzieła jak "In Fabric", "Angelo" czy "High Life". (...). Jest to głęboko humanistyczna, kompleksowa i przede wszystkim pełna współczucia historia człowieka, który znalazł się w sytuacji bez wyjścia. Człowieka podobnego do tysięcy ludzi na całym świecie, na których wielu z nas już dawno postawiło krzyżyk.

(Marcin Grudziąż, pełnasala.pl)


czytaj także
Ogłoszenie Bywalczyni Nowych Horyzontów, Olga Tokarczuk, z Noblem! 10/10/19
Media "Wysoka dziewczyna" od 11 października w polskich kinach 11/10/19
Dystrybucja "Wysoka dziewczyna" od 11 października w polskich kinach 11/10/19
Dystrybucja "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety" otworzyła przede mną świat 5/10/19