Drogi pamiętniczku, kilka dni temu zmienił się czas na zimowy i od tamtej pory z dnia na dzień robi się coraz bardziej szaro. Słońce częściej widuję na ekranie kina niż na niebie, a wieczorami tęsknię za znajomymi z festiwalowych kolejek i za nocami w Arsenale. Na szczęście w kalendarzu jest już zaznaczone: 22 lipca – 1 sierpnia 2027. Niecałe dziewięć miesięcy. Wytrzymam.
Wiemy, pamiętnik jest od tego, żeby nikt go nie czytał. Ale skoro już tu jesteście: niedługo spotkamy się w Kinie Nowe Horyzonty na 17. TAURON American Film Festival i bardzo na to czekamy, ale będziemy szczerzy: trochę tęsknimy za wychodzeniem z seansu, kiedy na dworze jest jeszcze jasno. Termin 27. Nowych Horyzontów jest już oficjalny, więc urlopy możecie planować śmiało.
A jeśli do lipca szarówka da Wam się we znaki, wróćcie do aftermovie tegorocznej edycji – na chwilę zrobi się jasno i ciepło.
Do lata wprawdzie daleko, ale horyzont widać coraz wyraźniej. Do zobaczenia!