Do rozpoczęcia 26. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego TAURON Nowe Horyzonty został już tylko krok. W tym roku wykonamy go także w stronę jednej z najciekawszych autorek współczesnego kina europejskiego. Marie Kreutzer, twórczyni głośnego W gorsecie i prezentowanego w konkursie głównym Cannes Gentle Monster, przyjedzie do Wrocławia, gdzie spotka się z publicznością oraz poprowadzi masterclass. Festiwalowa retrospektywa pokaże wszystkie jej pełnometrażowe filmy – od debiutanckiego Bez ojca po najnowsze dzieło.
Bohaterki Marie Kreutzer często znajdują się w punkcie, w którym dłużej już nie da się udawać, że wszystko jest w porządku. Są o krok od zmiany, o krok od rozpadu, o krok od wyzwolenia. To z tego momentu przesilenia wyrasta jedna z najbardziej konsekwentnych filmografii współczesnego kina europejskiego.
Wszystkie kobiety w kinie austriackiej reżyserki, niezależnie od miejsca, z którego przychodzą, i sytuacji, w której się znajdują, próbują odnaleźć własną drogę w świecie, który nieustannie wybiera ją za nie. Kreutzer nie buduje pomników ani manifestów. Tworzy kino pełne empatii, zainteresowane codziennymi wyborami, które z czasem okazują się decydować o całym życiu.
Dla wielu polskich widzów pierwszym spotkaniem z kinem Kreutzer było W gorsecie – brawurowa reinterpretacja historii cesarzowej Elżbiety Austriackiej znanej jako Sisi z Vicky Krieps w roli głównej. Film, prezentowany premierowo w sekcji Un Certain Regard w Cannes, stał się jednym z najgłośniejszych europejskich tytułów ostatnich lat. W tym roku reżyserka wróciła do Cannes z Gentle Monster, prezentowanym w konkursie głównym dramatem z Léą Seydoux.
Marie Kreutzer będzie gościnią Nowych Horyzontów. 28 lipca spotka się z publicznością podczas masterclass moderowanego przez Guya Lodge’a, głównego krytyka filmowego magazynu „Variety”.
Tymczasem przeczytajcie tekst kuratorki autorstwa Doroty Lech, dyrektorki festiwalu, który będzie również dostępny w oryginale na angielskiej wersji naszej strony.

Kobiecy kanon Marie Kreutzer
Z sześcioma filmami fabularnymi na koncie imponująca kariera scenarzystki i reżyserki Marie Kreutzer nabiera rozpędu i nic nie wskazuje na to, by miała zwolnić. Od debiutanckiego Bez ojca (2011) po najnowszy Gentle Monster (2026), który niedawno miał premierę w konkursie głównym festiwalu w Cannes – gdzie osiągnął rzadko spotykany sukces dla art house'owego filmu, trafiając do amerykańskiej platformy streamingowej oraz zapewniając sobie dystrybucję na wielu rynkach na całym świecie – pozycja austriackiej autorki stale rośnie, a świat filmu coraz uważniej śledzi jej twórczość.
O krok od wyzwolenia to inauguracyjna retrospektywa prezentująca sześć pełnometrażowych filmów artystki: Bez ojca (2011), Gruber nas opuszcza (2015), Byliśmy cool (2016), Ziemia pod nogami (2019), W gorsecie (2022) oraz Gentle Monster (2026).
Urodzona w 1977 roku w Grazu Marie Kreutzer należy do grona najbardziej uznanych austriackich reżyserek. Po ukończeniu alternatywnej szkoły o profilu artystycznym studiowała scenopisarstwo i dramaturgię w Akademii Filmowej w Wiedniu. W całej swojej konsekwentnie rozwijanej filmografii, którą podczas 26. Nowych Horyzontów będzie można zobaczyć w układzie chronologicznym, jawi się jako twórczyni niezwykle ciekawa świata i wytrwała humanistka. To filozoficzne podejście, traktujące sprawczość, jednostkę oraz społeczny potencjał człowieka, jako punkt wyjścia do poważnych rozważań moralnych i egzystencjalnych, stanowi fundament scenariuszy Kreutzer.

Ziemia pod nogami, reż. Marie Kreutzer
Dla bohaterek i bohaterów jej filmów wolność i wyzwolenie – czy to od codzienności, czy od murów zamku – pozostają zawsze gdzieś na horyzoncie, podobnie jak samorealizacja, poczucie harmonii, godność, a dla niektórych być może nawet szczęście. Jej twórczość stanowi więc przewodnik po trudnościach, konfrontacjach, życiowych zakrętach, na jakie napotykają jednostki w nieodkrytych rejonach współczesnego świata i zarazem jest opowieścią o tym, co czyni nas ludźmi. Filmy Kreutzer, nigdy moralizatorskie ani dydaktyczne, przedstawiają rzeczywistość, w których bohaterowie – zarówno nędzarze, jak i księżniczki – stają twarzą w twarz z własną prawdą. To właśnie poprzez te bogato wykreowane konfrontacje stają się w pełni sobą: rozkwitając, walcząc o przetrwanie lub ponosząc porażkę.
Jej twórczość można częściowo opisać jako zbiór precyzyjnie wyważonych, a zarazem zaskakująco przystępnych opowieści, zamieszkanych przez niezapomniane postaci, które po osiągnięciu punktu krytycznego wytyczają na naszych oczach nowe ścieżki. Wszystkie te historie, napisane przez Kreutzer (z wyjątkiem Gruber nas opuszcza, jej jedynego filmu współtworzonego z innym scenarzystą), stają się narzędziem do uchwycenia istoty współczesnej kondycji człowieka w zachodnim świecie – wraz z jej słabościami i możliwościami. Jednocześnie pokazują niezwykły talent reżyserki do tworzenia wielowymiarowych bohaterów oraz prowadzenia aktorów w niezwykle sugestywny i przekonujący sposób.

Gruber nas opuszcza, reż. Marie Kreutzer
Przyglądając się najnowszym filmom Kreutzer, łatwo zauważyć, że szczególne miejsce zajmują w nich bohaterki – czasem delikatne, czasem buntownicze – które ze względu na okoliczności swojego życia znajdują się na granicy załamania. Niezależnie od tego, czy są filarami swoich społeczności (jak Stella, niespokojna bohaterka Byliśmy cool), czy kobietami wyniesionymi na piedestał (jak cesarzowa Elżbieta Austriacka, bohaterka W gorsecie), kobiety w filmach Kreutzer pozostają o krok od wyzwolenia – o ile tylko odważą się po nie sięgnąć.
Do tego dochodzą kolejne bohaterki Kreutzer: nieszczęsna Mizzi (Bez ojca), pracoholiczka Lola (Ziemia pod nogami), awangardowa muzyczka Lucy oraz policjantka Elsa (Gentle Monster) – wszystkie teoretycznie zdolne do stawienia czoła własnym problemom, a jednak zmagające się z czymś znacznie trudniejszym: koniecznością zatrzymania się, ponownego przyjrzenia się swojemu życiu i podjęcia decyzji, które mogłyby odmienić ich los. Skupienie Kreutzer na wyborach dokonywanych przez kobiety stanowi jeden z najważniejszych motywów jej twórczości i integralną część jej praktyki artystycznej. To, czy jej bohaterkom uda się zawalczyć o zmianę, zależy wyłącznie od nich.

Byliśmy cool, reż. Marie Kreutzer
Nie ulega wątpliwości, że Marie Kreutzer wypracowała sobie miejsce w kanonie współczesnego kina autorskiego. Artystka, która w pełni zasługuje na uwagę i światło reflektorów, przez lata doskonaliła swój warsztat jako wyrazista opowiadaczka historii i twórczyni o niepodrabialnym głosie. Dziś zapraszamy widzów i widzki do spotkania z tą wyjątkową artystką podczas retrospektywy O krok od wyzwolenia.
Dorota Lech
W programie znalazły się:
W pełnometrażowym debiucie (z własnym scenariuszem reżyserki) Marie Kreutzer rozpisuje bolesny rodzinny rachunek sumienia na czworo dorosłego rodzeństwa. Dzieci pokolenia hipisów spotykają się na austriackiej prowincji przed pogrzebem Hansa, ojca neo-hipisa, który 20 lat po rewolcie stworzył kolektyw w duchu lat 60. i wychowywał dzieci według własnej, pełnej luzu filozofii. Wolność miała zastąpić zasady, ale zostawiła po sobie różne blizny. Lata milczenia, pretensji i nieprzepracowanego żalu pracują pod powierzchnią. W podupadłym domu spotykają się: najstarszy syn Hansa, spięty Niki; najmłodsza Mizzi, naznaczona zaburzeniem neuropsychologicznym, którego źródło kryje się w tajemniczych wydarzeniach z dzieciństwa; utopijny Vito w towarzystwie swojej dziewczyny; oraz nieprzewidywalna Kyra, wspierana przez swojego chłopaka, niewidziana przez rodzinę od ponad 20 lat i skazana na nieistnienie. Krąży tam też żona Hansa, matka wszystkich poza Kyrą. Kiedy przeszłość zaczyna dochodzić do głosu, retrospekcje pokazują dom o nieustannie otwartych drzwiach, gdzie te same wydarzenia mają kilka wersji, zależnie od tego, czyja pamięć je przywołuje. Z tych pęknięć wyłania się złożony portret rodziny i sekretów, które ją rozbiły.
Drugi film Marie Kreutzer rozpoczynają słowa Boba Dylana: Nie chcę, żeby mi o mnie samym przypominano. Chcę iść dalej. Zawsze. Zaraz potem pojawia się Johannes Gruber, Wiedeńczyk, arogancki narcyz w podręcznikowym wydaniu. Nie cierpi swojej uroczej rodziny, sens życia znajduje w jałowej pracy korporacyjnej i nie ma ani jednego prawdziwego przyjaciela. Podczas fatalnej podróży służbowej do Szwajcarii poznaje Sarah z Berlina, występującą jako DJane Sahara, która przyjechała zagrać koncert w klubie. Ich namiętne spotkanie przynosi Gruberowi krótki haust świeżego powietrza, zanim diagnoza ciężkiej choroby wywróci jego uporządkowany, egoistyczny świat do góry nogami. Zmuszony przyjąć do wiadomości, że jego dni mogą być policzone, zaczyna szukać odpowiedzi na pytanie, czy istnieje coś, dla czego naprawdę warto żyć. Adaptując książkę Doris Knecht Gruber geht, Kreutzer tworzy zaskakujące połączenie dramatu i komedii romantycznej. Już tutaj widać reżyserkę o wyrazistym głosie, coraz śmielej poszerzającą skalę i potwierdzającą świetne wyczucie aktorów.

Gruber nas opuszcza, reż. Marie Kreutzer
Pełen lekkości trzeci film Marie Kreutzer, a zarazem pierwszy, przy którym współpracowała z aktorką Vicky Krieps, opowiada o splecionych losach trzech miejskich par, które mniej więcej w tym samym czasie decydują się na powiększenie rodziny o dzieci. Wszyscy są po trzydziestce, odnoszą zawodowe sukcesy, a ich modne, beztroskie życie (rytuał picia lokalnie palonej kawy w stylowych kawiarniach, branie udziału w weekendowych demonstracjach w sprawie lewicowych postulatów) staje na głowie wraz z narodzinami potomstwa. Markus i Stella (zagrana przez Krieps z wyczuwalną już charyzmą przyszłej gwiazdy) próbują pogodzić swoje pasje z rodzicielstwem. Mignon coraz gorliwiej wciela w życie ideał perfekcyjnego eko-rodzica u boku nieporadnego Luisa. Tymczasem Ines niemal całkowicie traci siebie i nie może już znieść widoku Chrisa, którego wysyła na noc do Volvo zaparkowanego pod ich wygodnym mieszkaniem. Coś jednak musi pęknąć. Stella, początkująca dokumentalistka, nie chce wejść na mieszczańską ścieżkę, która w jej kręgu wydaje się nieunikniona, i zaczyna szukać sposobu, by rozbić gotowy schemat.

Byliśmy cool, reż. Marie Kreutzer
W swoim czwartym filmie z autorskim scenariuszem Marie Kreutzer zagląda w krąg bezwzględnego świata korporacyjnej rywalizacji. Lola jest spektakularnie skuteczną konsultantką. Wspięła się po hierarchicznej drabinie i funkcjonuje na najwyższych obrotach, nie pozwalając, by ktokolwiek zajrzał za fasadę kontroli. Ukrywa romans z przełożoną, a także chorobę ukochanej starszej siostry Conny. Gdy obowiązki gęstnieją, Lola szykuje się na kolejną 48-godzinną dobę pracy tak, jakby przygotowywała się do bitwy: codziennym, morderczym porannym treningiem. Sen staje się luksusem, z którego trzeba zrezygnować, by utrzymać iluzję perfekcji i krążyć między sterylnym biurem w Rostocku, chłodną placówką, w której przebywa siostra oraz nieprzyjaznym mieszkaniem w Wiedniu. Wkrótce paranoiczne myśli zaczynają przenikać do jej codzienności, a starannie zmontowana rzeczywistość pęka w szwach. Kreutzer bezbłędnie prowadzi bohaterkę przez psychologiczny thriller, w którym utrzymanie ideału okazuje się elegancką formą rozpadu.

Ziemia pod nogami, reż. Marie Kreutzer
W gorsecie (Corsage),
Austria, Luksemburg, Niemcy, Francja 2022, 114'
Wiedeń, Boże Narodzenie 1877 roku. Cesarzowa Elżbieta Bawarska, w tej roli Vicky Krieps, obchodzi 40. urodziny u boku męża i arystokratycznych gości. Wokoło krążą już plotki, że odtąd może być już tylko gorzej. Jej wizerunek, wraz ze słynnym, ciasno sznurowanym gorsetem, od którego film bierze tytuł, zostaje poddany coraz surowszej kontroli. Po urodzinowych ceremoniach, kiedy rola cesarzowej coraz wyraźniej sprowadza się do reprezentacyjnych gestów, Elżbieta z odrazą myśli o powolnym znikaniu, nieświadoma, że podobny los czeka także imperium. Niepokój każe jej ruszyć w drogę. Elżbieta kokietuje dawnych kochanków, podsyca własną legendę i z pomocą damy dworu ćwiczy maskaradę przed światem, który bez końca przygląda się jej jak swojemu odbiciu w lustrze. Przebiegłość cesarzowej zwodzi nawet najbardziej przenikliwych, a pod jej dyskretną kuratelą cesarz zyskuje młodą kochankę. Ona sama wciąż jednak pozostaje niemal więźniarką. Film Marie Kreutzer to przewrotna, współczesna opowieść o prawdziwej cesarzowej Elżbiecie. Znana jako Sissi, objęła swoją rolę w wieku 16 lat i stała się obiektem kultu ze względu na urodę. Buntownicza, olśniewająco wystylizowana Elżbieta według Kreutzer i Krieps nie zamierza się podporządkować. Prowadzi prywatną wojnę na wyczerpanie, która zmierza ku efektownej apoteozie i zapewnia jej miejsce wśród najbardziej niezapomnianych królewskich bohaterek kina.

W gorsecie, reż. Marie Kreutzer
Najnowszy film Marie Kreutzer, prezentowany w konkursie tegorocznego festiwalu w Cannes, to odważny i głęboko niepokojący dramat o dwóch kobietach, których lojalność wobec ukochanych mężczyzn zostaje poddana dramatycznej próbie. Zajmująca się muzyką Lucy (Léa Seydoux) prowadzi pozornie spokojne życie na niemieckiej prowincji u boku męża, reżysera Philipa (Laurence Rupp), i ich dziewięcioletniego syna. Elsa (Jella Haase) jest detektywem w monachijskiej policji. Spotykają się, gdy Elsa wraz z umundurowanymi funkcjonariuszami staje u drzwi Lucy z nakazem przeszukania i zabezpieczenia komputera, tabletu oraz smartfona Philipa. On sam kluczy, zasłania się niedopowiedzeniami i unika odpowiedzi na pytania. Dzięki Elsie Lucy wkrótce pozna prawdę, a przynajmniej jedną z jej wersji. Ale Elsa również ma w swoim życiu mężczyznę, który może okazać się potworem: starzejącego się ojca mieszkającego z opiekunką (Patrycja Ziółkowska). Gentle Monster to precyzyjnie skonstruowany film o kobietach zmuszonych zmierzyć się z prawdą o mężczyznach, których kochają. Kreutzer z niezwykłą pewnością prowadzi opowieść przez tematy niewygodne i paląco aktualne, łącząc wyczucie z reżyserską precyzją.

Gentle Monster, reż. Marie Kreutzer