Są rzeczy, które dobrze wyglądają w line-upie. Są też takie, które naprawdę trzeba zobaczyć na żywo, najlepiej stojąc odpowiednio blisko sceny. Ho99o9, Nene Heroine oraz Twin Peaks Crew – Hubert Zemler & Roadhouse Band zagrają tego lata w Klubie festiwalowym w Arsenale. Bilety są już w sprzedaży, a my przedstawiamy kilka bardzo dobrych powodów, żeby nie odkładać ich zakupu na później.
O koncertach pisaliśmy już wcześniej, więc dziś nie będziemy od nowa opowiadać, czym jest Arsenał, gdzie leży i dlaczego po seansach tak łatwo przepaść tam na dłużej. Zamiast tego skupiamy się na konkretach: trzech biletowanych wydarzeniach muzycznych, które odbędą się podczas 26. MFF TAURON Nowe Horyzonty. No dobra, jeszcze jedno – z wielką przyjemnością informujemy, że za tegoroczną obsługę klubu festiwalowego odpowiadać będzie Protip, czyli ekipa dobrze znająca się na barowej stronie festiwali, wydarzeń firmowych i prywatnych eventów.
A że nie chcemy ograniczać się do zdań w rodzaju „to będzie niezapomniany wieczór” – nawet jeśli, uczciwie mówiąc, najpewniej będzie – oddajemy głos osobom bliskim Nowym Horyzontom. Takim, które widziały te zespoły na żywo, wróciły całe (i relatywnie zdrowe), a teraz z pełnym przekonaniem mówią: warto.
Dziesięć lat temu Ho99o9 dali w Arsenale koncert, który do dziś funkcjonuje trochę jak festiwalowa miejska legenda. Kto był, ten pamięta. Kto nie był, ten pewnie słyszał opowieści od osób, które z każdym rokiem mówią o tym wieczorze coraz bardziej obrazowo. Teraz duet wraca, a jeśli ktoś potrzebuje świeższego dowodu na to, że ich koncerty wciąż działają jak kontrolowana katastrofa, mamy dwa głosy z Kina Nowe Horyzonty od osób, które niedawno miały okazję zobaczyć i usłyszeć wszystko na żywo:
– opowiada Max Lizoń.

– dodaje Filip Sienkiewicz. On i Max widzieli Ho99o9 w Poznaniu, podczas jednego z przystanków ich ostatniej trasy koncertowej.

Nene Heroine to zespół, który bardzo łatwo opisać słowami: jazz, psychodelia, dub, post-rock, improwizacja. Tyle że po takim opisie wciąż nie do końca wiadomo, co wydarzy się na koncercie. I właśnie w tym tkwi przyjemność. Ich muzyka nie stoi w miejscu, nie układa się grzecznie w przewidywalny przebieg, nie pyta, czy można wejść głębiej. Po prostu wciąga.
Tutaj oddajemy głos Karolinie Wyrębak, która na co dzień zajmuje się promocją w KNH, a po koncercie Nene Heroine we wrocławskiej Nietocie równie dobrze promowała ten skład w naszym biurze:


Tutaj sprawa jest trochę inna, bo gdybyśmy chcieli zebrać wszystkie dobre opinie o Miasteczku Twin Peaks i muzyce Angelo Badalamentiego, nawet nasze niezawodne serwery mogłyby tego nie unieść.
Dlatego napiszemy krótko: Hubert Zemler i Roadhouse Band biorą na warsztat jedną z najbardziej rozpoznawalnych ścieżek dźwiękowych w historii telewizji. Projekt powstał na zamówienie Programu 2 Polskiego Radia, miał premierę w Studiu im. Witolda Lutosławskiego, a tworzą go muzycy związani z warszawską sceną niezależną i środowiskiem LADO ABC. Będzie znajomo, ale nie muzealnie. Lynchowsko, ale bez przebierania się za własne wspomnienia. I najpewniej bardzo trudno będzie po tym koncercie po prostu pójść spać.