English

Hong, Diaz, Soda, Fukada, Suwichakornpong, Jerżanow: mistrzowie z Azji

20/05/21
Przyjdźcie tu, reż. Anocha Suwichakornpong
(Nie)perfekcyjna codzienność, Berlin jako bohater i Tajlandia bez cenzury „Proste rzeczy” już w kinach!

Wszystkie drogi sekcji Mistrzowie prowadzą w tym roku do Azji. Odwagę i pokorę, żarliwość i dystans, prostotę i precyzję, praktykować będziemy więc z najlepszymi. W tym zestawie nie mogło oczywiście zabraknąć Koreańczyka Honga Sang-soo, w tym roku pokażemy dwa jego filmy: Biegnącą kobietę (2020, nagroda za reżyserię na Berlinale) oraz Wstęp (2021, nagroda za scenariusz na Berlinale).

Subtelne, a zarazem przenikliwe obserwacje, jedyne w swoim rodzaju poczucie humoru – a przede wszystkim błyskotliwe portrety międzypokoleniowych (Wstęp) czy przyjacielskich (Biegnąca kobieta) relacji – kino Honga Sang-soo jest jak wyczekiwana wizyta u dobrego kumpla.

Japonię w sekcji Mistrzowie reprezentują Żarliwość (2020) Kôjiego Fukady i Zero (2020, Nagroda Jury Ekumenicznego na Berlinale) Kazuhiro Sody. Ten pierwszy to fabuła: melodramat, film-zagadka, z każdą minutą gęstniejąca opowieść o toksycznym romansie, którego znaczenie wciąż się nam wymyka – niczym mistrzyni ucieczek, główna bohaterka. Zero, dokumentalny esej autora Morza wewnętrznego (18. NH), portretuje starego doktora Yamamoto, który przez całe życie opiekował się pacjentami psychiatrycznymi, a dziś odchodzi ze swojej kliniki. Wierny rytmowi slow cinema Kazuhiro Soda obserwuje trudny proces żegnania ludzi, zamykania spraw, konfrontowania się z własną śmiertelnością.

Na tegorocznych Nowych Horyzontach Tajlandia ma swoje specjalne miejsce – a to za sprawą retrospektywy Apichatponga Weerasethakula. Ale kino tajskie ma także swoją wybitną autorkę – Anochę Suwichakornpong, której Przyjdźcie tu (2021) znalazło się w sekcji mistrzowie. Duchologiczna, oniryczna opowieść o wyprawie czwórki młodych aktorów w głąb dżungli, gdzie przed laty na budowie kolei zmarły tysiące więźniów; konfrontuje przeszłość z wyzwaniami teraźniejszości, mówiąc o tym, jak to co było wpływa na to, kim jesteśmy.

Z pełną przemocy historią swojego kraju zmaga się od lat Filipińczyk Lav Diaz, doskonale znany widzom Nowych Horyzontów mistrz slow cinema. W Rodzaj, zwierzę (2020, nagroda za reżyserię w sekcji Orrizonti na festiwalu w Wenecji) jego perspektywa jest zarazem lokalna i globalna. W prostej przypowieści o trzech biednych sezonowych robotnikach wracających do domu, Diaz analizuje przyczyny i konsekwencje „zezwierzęcenia”, mówi o mechanizmach uwewnętrznionych i narzuconej opresji, o tym, co czyni nas ludźmi, a co odbiera nam godność.

Azjatycką wyprawę kończymy w stepie szerokim, którego okiem nawet sokolim nie zmierzysz. To tu, w kazachskiej – do szpiku kości patriarchalnej – wsi pewnego dnia zjawia się tytułowa Ulbolsyn (2020, nagroda dla najlepszego filmu azjatyckiego na festiwalu Black Nights w Tallinie), by wywrócić tutejszy porządek do góry nogami. Czuła komedia Aldichana Jerżanowa to kolejny autorski głos ze Wschodu, któremu na tegorocznych Nowych Horyzontach przyglądamy się szczególnie uważnie.

Wspomniane wyżej osoby to nie koniec listy – niedługo ujawnimy nazwiska kolejnych reżyserów, których filmy znajdą się w tegorocznym programie sekcji Mistrzowie w ramach 21. Nowych Horyzontów.


czytaj także
Program Lost Lost Lost – kino z obrzeży podczas 21. MFF Nowe Horyzonty 25/05/21
Nowe Horyzonty VOD Koty nie są tym, czym się wydają. Zobacz nowości na platformie NH VOD 14/05/21
Dystrybucja Spotkania z twórcami „Prostych rzeczy” w kinach w całej Polsce 27/05/21
Program Filmy dla młodych widzów na Nowych Horyzontach - sekcja Kino Dzieci 27/05/21

Newsletter

OK