Dominik Moll pochyla się nad skonfliktowaną Francją, opowiadając o o protestach „żółtych kamizelek” i funkcjonariuszach policji, którym kazano je zdławić. W pokazywanym w Cannes dramacie ludzkie tragedie przeplatają się z codziennymi absurdami, a stojący za bezsensownymi aktami przemocy policjanci sami kupują sobie hełmy w sklepie. Niektórzy z nich, oskarżeni o pobicie chłopca, stają teraz przed Stéphanie (Léa Drucker). Walka o sprawiedliwość toczy się już nie na ulicach, ale w biurach z fatalnym oświetleniem czy w małomiasteczkowym supermarkecie.
Stéphanie, policjantka pracująca w wydziale spraw wewnętrznych, zostaje przydzielona do sprawy dotyczącej młodego mężczyzny, który został ciężko ranny podczas pełnych napięć i chaosu demonstracji w Paryżu. Chociaż nie znajduje żadnych dowodów na bezprawne użycie przemocy przez policję, sprawa nabiera osobistego charakteru, gdy odkrywa, że ofiara pochodzi z jej rodzinnego miasta.