Orzeźwiający Rosół z kaczki to idealne lekarstwo na zły humor i egzystencjalnego kaca. W swoim pełnym fantazji i cudownie nonszalanckim filmie Maria Dakszewicz zajmuje się jednym z najważniejszych lęków naszych czasów, którego istotę dałoby się streścić w pytaniu: Jaka kara czeka na mnie w domu, jeśli w piątkowy wieczór wrócę z imprezy trochę zbyt późno? Poszukując coraz bardziej absurdalnych odpowiedzi, reżyserka podsuwa nam krzywe zwierciadło i zachęca, żebyśmy zaśmiali się z tego, jak bardzo bywamy niepewni siebie.