Demokracja jest w stanie agonalnym, ale przynajmniej śmieszne filmiki z kotkami wróciły – mówi jedna z bohaterek dokumentu TikTok wiecznie żywy, podsumowując batalię o zablokowanie aplikacji w USA. Chińska platforma, która zaczynała jako apka do nagrywania lip-synców i tanecznych wyzwań, stała się dla influencerów przestrzenią, w której spełnia się amerykański sen.
To tutaj każdy z dnia na dzień może stać się gwiazdą, zdobyć sławę i źródło stałego dochodu. Niedościgniony algorytm, który przez lata bezskutecznie próbowała odtworzyć konkurencja, uzależnia przy tym jak najgorszy narkotyk. Dokument przygląda się influencerom dołączającym do pozwu TikToka przeciwko amerykańskiemu rządowi. Ich niespodziewanym sojusznikiem okazuje się Donald Trump, który sam próbował zablokować aplikację w 2020 roku. Reżyser Hao Wu zadaje niewygodne pytania o cenę, jaką jesteśmy w stanie zapłacić, aby otrzymywać personalizowane treści, a także o to, ile własnej wygody i przyzwyczajeń moglibyśmy poświęcić, kiedy niewinna z pozoru aplikacja staje się przedmiotem politycznej walki o bezpieczeństwo państwa. Czy TikTok jest zagrożeniem dla stabilności, czy narzędziem wolności słowa? A może jednym i drugim?
Małgorzata Steciak