Nasza reinterpretacja don’t talk to me before my morning coffee jest prosta: brak kontaktu przed pierwszym seansem. To już kolejna odsłona naszej współpracy ze Studiem Zakwas, które po raz czwarty zrealizowało autorską wizję inspirowaną festiwalową identyfikacją wizualną. Toczone na kole naczynie przenosi grę kinowego światła i cienia wprost w Wasze dłonie i stanowi obowiązkowe uzupełnienie wszystkich nowohoryzontowych kolekcji. Pogrubiona ceramika dba o izolację termiczną i mieści kofeinowy zapas niezbędny do wejścia w stan pełnej uważności podczas porannego szaleństwa.