Czy praca i przeszłość definiują to, kim jesteś? W jaki sposób powinniśmy zachowywać się wobec znajomych sprzed lat, z którymi nigdy nie udało nam się pogodzić? I jaką wartość ma tak naprawdę opinia drugiej osoby?
Te i inne pytania nurtują Jamesa N. Kienitza Wilkinsa, który w swoim najnowszym filmie łączy przypowieść o samotnym, zagubionym facecie w średnim wieku z traktatem na temat współczesnej Ameryki, hierarchii społecznej i tzw. white privilege. Śledzimy losy Tylera, niespełnionego filmowca, który aktualnie pracuje przy renowacji mieszkań, aby móc zarobić na życie. Sytuacja zaczyna się komplikować, kiedy jego pracodawca okazuje się byłym przyjacielem z college’u. W tym eksperymencie z animacją Wilkins bawi się warstwą wizualną, portretując swoich bohaterów w grafice rodem z gry komputerowej. Mimo szalonej warstwy formalnej dostajemy ostatecznie do bólu szczery i prawdziwy film o świecie, w którym jesteśmy rozliczani nawet z najdrobniejszej rzeczy.
Jan Tracz