Dziś, 24.02.2026 r., przypada 4 rocznica pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Trzymamy kciuki, abyśmy kolejnej nie musieli już odnotowywać. Tymczasem zachęcamy do zapoznania się z najnowszym kinem ukraińskim, bo nasi wschodni sąsiedzi wiedzą, jak to się robi - nawet w tak trudnych warunkach. Przygotowaliśmy niewielki zestaw ukraińskich tytułów z naszym steplem jakości. Jest też coś dla najmłodszych.
Jeśli dajecie radę mierzyć się z koszmarem wojny w kinie - zobaczcie niezwykle przejmujący Klondike Maryny El Gorbach lub nagradzane W zawieszeniu Aliny Maksimienko. Dobrym wyborem będzie też znakomity, wysmakowany film Odbicie Valentyna Vasyanovycha. Z kolei dokumentalny film My, nasze zwierzęta i wojna przyniesie nadzieję i podniesie na duchu, mimo pozostawania w samym centrum trudnego tematu. To doskonały wybór dla tych, którzy chcą zobaczyć siłę ducha i niezłomność naszych dzielnych sąsiadów.
Osobom bardziej wrażliwym polecamy wspaniałe szorty - w Pułapce wojna jest jedynie tłem dla niemożliwego dylematu, przed którym staje bohater, a Ptitsa opowie o relacji matki i córki.
Ale nie tylko wojną żyje Ukraina, więc jeśli wolicie poznać kino Ukrainy od zupełnie innej strony, to zacznijcie od nowości: Jesteś wszechświatem zabierze was w kosmos i przypomni, jak cenny i kruchy jest kontakt z drugim człowiekiem. Nieco starszy Pamfir przybliży świat pogranicza i stworzy niezwykły klimat, tak folkowy, jak mroczny - nie bez powodu nazywa się go karpackim westernem i baśnią na sterydach. A mocne, dobitne, niezwykłe Plemię, o którym po 10 latach od premiery z czystym sumieniem można powiedzieć: klasyk, otworzy przed wami świat, do którego pewnie zwykle nie zaglądacie - i uczyni to bez ani jednej linii dialogowej. Uwaga, bo do tego filmu - choć wojnę omija - trzeba mieć naprawdę mocne nerwy. Warto!
Najmłodszym widzom proponujemy to, co sami tak naprawdę lubimy najbardziej - świetne, wartościowe i mądre animacje z ukraińską wersją językową. Bezpłatnie.
Miłego oglądania!