English
zaloguj / zarejestruj

Złote Dziesiątki Agnieszki Szeffel, Mariusza Miklińskiego i Mariusza Wojasa

2/08/17
Dead Slow Ahead, reż. Mauro Herce
"Nieśmiałość koron drzew" - instalacja sensualna Rozpoczął się nabór na Polsko-Amerykańskie Spotkania Koprodukcyjne

Agnieszka Szeffel, Mariusz Mikliński i Mariusz Wojas, kuratorzy sekcji Lost Lost Lost, polecają filmy z programu 17. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty. 

Polk, reż. Nikos Nikolopoulos, Vladimir Nikolouzos

M.W.: Grecka Nowa Fala w oryginalnym wydaniu, daleka od widowiskowości i poklasku kojarzonych chociażby z filmami Yorgosa Lanthimosa. Otwierające jedenastominutowe statyczne ujęcie, rodem z filmów Jamesa Benninga, wprowadzi Was w stan totalnej hipnozy. Zjawiskowe, bardzo oryginalne kino.

A.S.: Film do wielokrotnego oglądania i rozplątywania, bo żadna Ariadna nie zostawiła nam pomocnej narracyjnej nici. Zrealizowany z dbałością o każdy szczegół, ze scenografią w stylu vintage, interesujący wizualnie. Niepokorny. 

Na górze cisza, reż. Nanouk Leopold

M.W.: Holenderska reżyserka znana nowohoryzontowej publiczności z Wolfsbergen i Ruchów Browna tym razem o skomplikowanych relacjach mężczyzn, niewypowiedzianej tęsknocie za czymś, co niewyrażalne, ciążącej przeszłości, której nie sposób wymazać. Gra spojrzeń i delikatnych muśnięć jest tu jedynym promykiem nadziei, który po chwili gaśnie. Pozostaje przygnębiająca cisza... Film queerujący, oddalony o lata świetlne od standardowych rozwiązań nurtu kina lgbt.

A.S.: Scenariusz został oparty na głośnej (choć napisanej jakby szeptem), wydanej również w Polsce powieści Gerbranda Bakkera o tym samym tytule. Surowa narracja Bakkera obfituje w rozjaśniające teraźniejszość retrospekcje. Nanouk Leopold rezygnuje z tego zabiegu, budując swoją opowieść z niby nic nie znaczących drobiazgów, które uważne oko widza musi złożyć w całość. W głównej (ostatniej w karierze) roli hipnotyzujący Jeroen Willems.

Dead Slow Ahead, reż. Mauro Herce

M.W.: Człowiek uwięziony w przestrzeniach ogromnego statku przemierzającego wody Atlantyku. Poruszający obraz ludzkiej samotności w bezdusznej, poprzemysłowej rzeczywistości. Niezwykłe filmowe doświadczenie wizualno-słuchowe, do oglądania tylko na kinowym ekranie. 

A.S.: To wyjątkowa wizualna instalacja, która idealnie wpisuje się w formułę Nowych Horyzontów. Spojrzenie artysty zamienia stworzoną w określonym celu przemysłową przestrzeń w wieloznaczną przestrzeń sztuki. 

Nieobecni, reż. Nicolás Pereda

M.W.: Najlepszy film najciekawszego reżysera z Meksyku. Mistrzowska żonglerka czasoprzestrzeniami w wydaniu wyrafinowanego slow cinema. Ulubiony aktor Peredy, Gabino Rodríguez, ucieka z przytłaczającej go rzeczywistości w sen rozciągnięty w czasach przeszłym i przyszłym. Jedyne w swoim rodzaju "peredowskie kino", nie do podrobienia.

A.S.: Pereda poważnieje i dojrzewa, rozsmakowuje się w poetyckim naturalizmie, nie porzucając przy tym tak charakterystycznego dla siebie poczucia absurdu.  

Wiatry wiedzą, że wracam do domu, reż. José Luis Torres Leiva

M.W.: Kto pamięta odkrywane na Nowych Horyzontach Niebo, ziemia, deszcz i Lato, może być najnowszym filmem Leivy nieco zaskoczony. Chilijski reżyser tym razem postawił na formę dokumentalną (z pozoru dość klasyczną) z naturszczykami na pierwszym planie. Język filmowy inny, jednak reżyserska wrażliwość pozostała niezmienna od lat. 

A.S.: Puste, oślepiająco białe plaże, pingwiny skaczące po otaczających wyspę skałach, deszcz i szarpiące bujną zielenią powiewy wiatru - oto Chiloé, prawdziwy koniec świata, miejsce, w którym nie dzieje się nic i dzieje się wszystko. Warto je odwiedzić, szczególnie z Leivą, szukając nie tyle atrakcji, ile prawdziwego życia.     

Sen i cisza, reż. Jaime Rosales

M.W.: Zagubiony film hiszpańskiego reżysera-kameleona, po raz kolejny naładowany emocjami i po raz kolejny mistrzowsko je ważący. Daleki od radykalnego Kulą w łeb, a nawet eksperymentalnej Samotności, jednak konsekwentnie stroniący od prostych rozwiązań. Przepiękne czarno-białe zdjęcia idealnie współgrają z fabułą tego poruszającego filmu o stracie.

A.S.: Bez zwykłego w takich przypadkach emocjonalnego szantażu Rosales opowiada o nieobecności. Jak będzie wyglądał świat, kiedy nas zabraknie? Czy zniknięcie wzbudzi w kimś odrobinę żalu, wyrzuty sumienia, czy pobudzi pamięć do intensywnej pracy? I jak długo to będzie trwało? 

Ostatni ląd, reż. Pablo Lamar

M.W.: Nagrodzona w Rotterdamie niezwykła historia miłości i żałoby, bez zbędnych słów. Esencja Nowych Horyzontów, doskonałe, kontemplacyjne kino z mojego ulubionego nurtu slow cinema. Jeden z najmocniejszych punktów sekcji LLL.

A.S.: Obowiązkowo!

Kolejny rokShengze Zhu

A.S.: Każdy, kto podróżował po Chinach, wie, jak bardzo naskórkowy bywa ogląd tego kraju. Prawdziwe Chiny - niczym cesarskie Zakazane Miasto - otoczone są wieloma murami, ukrywają się przed okiem cudzoziemca. Eksperyment Shengze Zhu daje możliwość przeniknięcia pod powierzchnię codziennego życia współczesnych Chińczyków. Reżyserka ustawia kamerę, jej bohaterowie o niej zapominają, toczy się życie - czasami w kadrze, innym razem - poza nim.  

Wszystkie miasta Północy, reż. Dane Komljen

M.W.: Mój numer jeden tego roku, idealnie wpisujący się w ideę Nowych Horyzontów. Przepiękny wizualnie esej o niemożności znalezienia miejsca dla siebie. Derek Jarman byłby nim zachwycony! Anielskie rozmowy ponad 30 lat później.

Wszystko inne, reż. Natalia Almada

M.W.: Niezwykły kobiecy debiut. Znana meksykańska aktorka, Adriana Barraza, jako Kobieta Samotna, dla której światem równoległym, miejscem ucieczki, jest przestrzeń wodna. Pod względem realizatorskim film przypomina miejscami świetny Rok przestępny Meksykanina, Michaela Rowe'a.

Pieniądz, reż.  Robert Bresson

M.W.: Ostatni film genialnego reżysera. Obok Prawdopodobnie diabeł jeden z najlepszych w jego twórczości. Do wielokrotnego oglądania. Obejrzę po raz n-ty, tym bardziej, że dwa wrocławskie pokazy będą pierwszymi z odrestaurowanej kopii. We współczesnym kinie z Bressonowskim stylem prowadzenia historii i aktorów mamy do czynienia m.in. w niektórych filmach Eugene'a Greena (czekającego na nowohoryzontową retrospektywę?).

Gdy zapadnie zmrok, reż. Anocha Suwichakornpong

A.S.: Zmysłowe azjatyckie kino w najlepszym wydaniu. Anocha Suwichakornpong pozostaje wyczuloną na nastroje społeczne artystką, która opowiada o swoim kraju w sposób niejednoznaczny, tajemniczy i tylko z pozoru delikatny.

Retrospektywa Jacquesa Rivette'a

M.W.: Po Godardzie, Garrelu, Vardzie i Dumoncie w końcu doczekaliśmy się retrospektywy kolejnego francuskiego mistrza. Przegląd jego filmów (często monumentalnych) na dużym kinowym ekranie będzie chyba największym wydarzeniem tegorocznej edycji. Na pewno wybiorę się na Miłość szaloną, Zakonnicę, Paryż należy do nas oraz słynne Out 1 - uważane za "najbardziej ekscytującą przygodę w dziejach realizowania filmów".

Hong Sang- soo x 4

A.S.: Wielbiciele Honga na pewno ometkowali już na zielono wszystkie cztery tytuły, niezdecydowanym polecam esencję stylu reżysera w postaci Aparatu Claire i Samotnie na plaży pod wieczór - oba z nową zjawiskową muzą Honga, Min-hee Kim, w głównej roli.


czytaj także
Program Wrocław na dużym ekranie podczas 17. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty 1/08/17
Program Festiwalowe przeboje w sekcji Ale kino+ na 17. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty 27/07/17
Program Ariel Schweitzer: Jacques Rivette - sekretna obrona 24/07/17
Top 10 Złota Dziesiątka Moniki Semczyk 24/07/17