en
W pionie reż. Alain GuiraudieW pionie reż. Alain Guiraudie

Plany dystrybucyjne SNH na 2017

W pionie

(Staying Vertical / Rester vertical)
Francja 2016 / 100'
Reżyseria: Alain Guiraudie
Scenariusz: Alain Guiraudie
Zdjęcia: Claire Mathon
Obsada: Damien Bonnard, Raphaël Thierry, Basile Meilleurat

Premiera 20 stycznia 2017

Alain Guiraudie, reżyser Nieznajomego nad jeziorem (m.in. nagroda FIPRESCI 13. NH), akcję swojego nowego filmu umieszcza w surowym krajobrazie wyludnionego, pasterskiego departamentu Lozère na południu Francji. Przekazywane z ust do ust, stare legendy o bestii z Gévaudan prowokują młodego filmowca do wyprawy w poszukiwaniu inspiracji do wciąż nienapisanego scenariusza. Zadłużony Leo, bez powodzenia próbujący dogonić niedotrzymane terminy, poddaje się płynącemu nurtowi zdarzeń. Spotyka samotnie wychowującą dwóch synów, energiczną pastereczkę Marie. Owocem ich romansu będzie nie tylko kolejne dziecko, ale i seria przygód jakby wyjętych z sennego majaka. Dziewczyna w depresji po porodzie ucieka do miasteczka, a Leo musi stawić czoło wyzwaniu ojcostwa oraz kręcącym się wokół niego mężczyznom. Guiraudie łączy zagrożenia współczesności z atmosferą legend i mitów, mówiących o zmaganiach się człowieka z naturą uosabianą przez żądne krwi wilki. Tworzy świat, w którym zarówno status i role społeczne, jak i i tożsamości seksualne wydają się chwiejne i nieoczywiste. Bezpruderyjna, groteskowa baśń Guiraudie staje się alegorią życia we współczesnej Francji, gdzie utrzymanie się w tytułowym pionie wcale nie jest takie łatwe.

Cmentarz wspaniałości

(Cemetery of Splendour / Rak ti Khon Kaen)
Tajlandia, Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Malezja, Korea Południowa, Meksyk, USA, Norwegia 2015 / 122'
Reżyseria: Apichatpong Weerasethakul
Scenariusz: Apichatpong Weerasethakul
Zdjęcia: Diego Garcia
Obsada: Jenjira Pongpas, Banlop Lomnoi, Jarinpattra Rueangram, Richard Abramson, Sujittraporn Wongsrikeaw, Bhattaratorn Senkraigul, Petcharat Chaiburi

Premiera 10 lutego 2017

Apichatpong Weerasethakul to twórca doskonale znany i doceniany nie tylko przez światową, ale i nowohoryzontową publiczność, m.in. za sprawą takich tytułów jak Skrajne żądze (3. NH), Choroba tropikalna (5. NH), Wujek Boonmee, który potrafi przywołać swoje poprzednie wcielenia (11. NH) czy Mekong Hotel (12. NH). Jego najnowszy film na festiwalu Cannes w 2015 roku znalazł się w prestiżowej sekcji Un Certain Regard. Fabuła Cmentarza wspaniałości skupia się wokół dawnego budynku szkoły, w którym został utworzony szpital do opieki nad żołnierzami pogrążonymi w tajemniczej śpiączce. Jenjira, także mająca problemy ze zdrowiem, zgłasza się do placówki jako wolontariuszka. Jest szczególnie zainteresowana żołnierzem o imieniu Itt i to jemu poświęca najwięcej uwagi. Z czasem Jenjira zauważa, że nawiązuje z nim kontakt, a niedługo potem żołnierz odzyskuje świadomość. Prosta narracja skrywa wielowymiarową opowieść, niepoddającą się łatwym i jednoznacznym interpretacjom. Inspiracją dla tej historii mógł być incydent sprzed kilku lat, kiedy w niejasnych okolicznościach 40 żołnierzy musiało przejść kwarantannę w szpitalu na północy Tajlandii. Reżyser, posługując się metaforami, opowiada o sytuacji w swoim kraju: o politycznej zawierusze, zamachach stanu, przemocy i wywołanym protestami paraliżu rządu. Dzieło Weerasethakula to nie tylko alegoria polityczna, ale również podróż do lat dzieciństwa i rodzinnej wioski reżysera, gdzie rozgrywa się akcja jego opowieści. 

Śmierć Ludwika XIV

(Last Days of Louis XIV / La Mort de Louis XIV)
Reżyseria: Albert Serra
Scenariusz: Albert Serra, Thierry Lounas
Zdjęcia: Jonathan Ricquebourg
Obsada: Jean-Pierre Léaud, Patrick d'Assumçao, Irène Silvagni, Bernard Belin, Marc Susini

Premiera 3 marca 2017

Umarł król, niech żyje Jean-Pierre Léaud! Krytycy po canneńskich projekcjach Śmierci Ludwika XIV pisali, że to życiowa rola kultowego aktora francuskiej Nowej Fali, który w Cannes odebrał nagrodę za całokształt twórczości. Jego twarz, dojrzewająca wraz z kolejnymi filmami Truffauta, Godarda, Eustache'a, Tsai Ming-lianga, u Serry zastyga w bezruchu, blednie i ginie w złocie i purpurze tkanin, owinięta absurdalnym kożuchem peruki. Serra stroni od naturalizmu, skupia się na kontraście pomiędzy unieruchomieniem chorego a postępującą nieuchronnie chorobą, pomiędzy ciałem trawionym rozkładem a próbującym utrzymać się w granicach rytuału królewskim gestem. Tworzy sceny inspirowane XVII-wiecznym malarstwem, wypełnione szeptem sług i ciepłym światłem świec. Scenariusz oparty na raportach medycznych i pamiętnikach Saint-Simona zdaje relację z ostatnich dni Króla Słońce, umierającego z powodu gangreny w obecności bezradnych medyków. Jak zwykle u Serry, czołowego neomodernisty europejskiego kina, kontekst historyczny jest zaledwie pretekstem do opowiedzenia w duchu Bressonowskiego "kina czystego" o uniwersalnych aspektach ludzkiego życia.

Ostatnie dni miasta

(In the Last Days of the City / Akher ayam el madina)
Reżyseria: Tamer El Said
Scenariusz: Tamer El Said, Rasha Salti
Zdjęcia: Bassem Fayad
Obsada: Khalid Abdalla, Laila Samy, Hanan Youssef

Premiera 24 marca 2017

Powiedziałeś: "Pojadę do innej ziemi, nad morze inne. Jakieś inne znajdzie się miasto, jakieś lepsze miejsce. Tu już wydany jest wyrok na wszystkie moje dążenia i pogrzebane leży, jak w grobie, moje serce", pisał aleksandryjski poeta Konstandinos Kawafis. 35-letni Khalid pracuje nad filmem, który ma oddać ducha czasu, uchwycić puls rodzinnego Kairu, gdy stary świat sypie się i kruszy. Na myśl o więzi z miastem nie opuszcza go elegijny ton, przeczucie końca przenika wszystkie działania. Khalid musi opuścić swoje mieszkanie w śródmieściu, bliscy powoli odchodzą, a tęsknota za niespełnioną miłością wciąż spędza mu sen z powiek. Podczas gdy montażysta załamuje ręce, reżyser dyskutuje z przyjaciółmi o bliznach, jakie miasto może po sobie zostawić, i przegląda nagrany materiał, poszukując elementu łączącego w całość obrazy, wspomnienia i impresyjne epizody. Podobne wątpliwości musiały towarzyszyć Tamerowi El Saidowi, który swój debiut realizował od 2007 roku, by w rezultacie z 250 godzin nagrań zbudować dwugodzinny mozaikowy portret Kairu przed rewolucją, przysypanego pyłem miasta w kolorze piasku, wypełnionego ruchem i szumem niczym morze, jednocześnie zbuntowanego i hołdującego tradycji. To miasto pójdzie za tobą. Film otrzymał Grand Prix na 16. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty.