en
Cmentarz wspaniałości reż. Apichatpong WeerasethakulCmentarz wspaniałości reż. Apichatpong Weerasethakul
Aktualności
02 lutego 2017

"Cmentarz wspaniałości" Apichatponga Weerasethakula od 10 lutego w kinach

10 lutego 2017 roku na ekrany polskich kin wejdzie nowy film Apichatponga Weerasethakula Cmentarz wspaniałości. Dystrybutorem filmu jest Stowarzyszenie Nowe Horyzonty.

Cmentarz wspaniałości

reżyseria: Apichatpong Weerasethakul
scenariusz: Apichatpong Weerasethakul
zdjęcia: Diego Garcia
obsada: Jenjira Pongpas, Banlop Lomnoi, Jarinpattra Rueangram, Richard Abramson, Sujittraporn Wongsrikeaw, Bhattaratorn Senkraigul, Petcharat Chaiburi
nagrody: Pancevo FF 2015 - Lighthouse Award; Online Film Critics Society Awards 2015 - najlepszy film niedystrybuowany w USA; International Cinephile Society Awards 2016 - najlepszy film niedystrybuowany w 2015; Asia Pacific Screen Awards 2015 - najlepszy film
dystrybucja: Stowarzyszenie Nowe Horyzonty

premiera 10 lutego 2017

Apichatpong Weerasethakul to niezależny reżyser filmowy, artysta, producent i promotor eksperymentalnego i niezależnego tajlandzkiego kina. Rolę niezależnego filmowca wybrał już na początku swojej kariery we wczesnych latach 90. Obecnie jest uważany za jednego z najoryginalniejszych reżyserów w Tajlandii. Jego filmy od lat są pokazywane w programie Nowych Horyzontów: Cmentarz wspaniałości (16. NH), Mekong Hotel (12. NH), Wujek Boonmee, który potrafi przywołać swoje poprzednie wcielenia (11. NH),Światło stulecia (7. NH), Tropikalna gorączka (5. NH), Skrajne żądze (3. NH).

Najnowszy film Weerasethakula na festiwalu Cannes w 2015 roku znalazł się w prestiżowej sekcji Un Certain Regard. Fabuła Cmentarza wspaniałości skupia się wokół dawnego budynku szkoły, w którym został utworzony szpital do opieki nad żołnierzami pogrążonymi w tajemniczej śpiączce. Jenjira, także mająca problemy ze zdrowiem, zgłasza się do placówki jako wolontariuszka. Jest szczególnie zainteresowana żołnierzem o imieniu Itt i to jemu poświęca najwięcej uwagi. Z czasem Jenjira zauważa, że nawiązuje z nim kontakt, a niedługo potem żołnierz odzyskuje świadomość. Prosta narracja skrywa wielowymiarową opowieść, niepoddającą się łatwym i jednoznacznym interpretacjom. Inspiracją dla tej historii mógł być incydent sprzed kilku lat, kiedy w niejasnych okolicznościach 40 żołnierzy musiało przejść kwarantannę w szpitalu na północy Tajlandii. Reżyser, posługując się metaforami, opowiada o sytuacji w swoim kraju: o politycznej zawierusze, zamachach stanu, przemocy i wywołanym protestami paraliżu rządu. Dzieło Weerasethakula to nie tylko alegoria polityczna, ale również poetycka podróż do lat dzieciństwa i rodzinnej wioski reżysera, gdzie rozgrywa się akcja jego opowieści. Autorem zdjęć do filmu jest operator Carlosa Reygadasa, Diego Garcia, w głównych rolach wystąpili aktorzy od wielu lat współpracujący z Weerasethakulem, Jenjira Pongpas i Banlop Lomnoi, a w scenariuszu znalazły się fakty i dialogi pochodzące z ich realnego życia.

Media o filmie:

"To jest to nazwisko, którego wymowy trzeba się nauczyć na pamięć, by na imprezach robić wrażenie podczas rozmów z nieznajomymi. Na pewno zadziała. A że mało kto wie, kim jest tajlandzki reżyser, to w zasadzie nie trzeba nawet oglądać jego filmów. Choć byłoby szkoda. Kino Weerasethakula trudno do czegokolwiek porównać - swobodnie przeplata się w nim magia z realizmem, a społeczna wrażliwość i liryzm z abstrakcyjnym humorem. Najlepszym dowodem tej oryginalności jest "Cmentarz wspaniałości", drugi film Apichatponga, który trafia na polskie ekrany. To historia szpitala wojskowego na tajlandzkiej prowincji, w którym przebywają żołnierze cierpiący z niewyjaśnionych powodów na śpiączkę. Stan jednego z nich poprawia się, gdy do oddziału przybywa nowa opiekunka. "Cmentarz…" to okazja do poznania świata wyobraźni, która krąży osobnymi, zaskakującymi ścieżkami." (Mariusz Mikliński, "Aktivist")

"W powolnym tempie rozwijając tę historię przed oczyma widza, Weerasethakul w piękny sposób snuje opowieść o dwóch osobowościach. Niespiesznie przenika zarówno fascynację Jen chłopakiem, jak i jego dawne losy, jednocześnie zdejmując z nich piętno rozliczania, dyskusji o dylematach, winach czy grzechach. Przeszłość jest w "Cemetery of Splendour" czymś, co nieprzerwanie powraca w życie bohaterów, ale jej obecność równoważy teraźniejszość i obecne cierpienie. Tajski reżyser nie potrafi o tych dwóch rzeczach opowiadać oddzielnie. Dla niego każda z nich ma wymiar magiczny i duchowy. Czasami wszystkie życia bohaterów spotykają się w jednym czasie i nie ma od tego ucieczki. Wręcz przeciwnie - tu właśnie może leżeć ukojenie, którego nie potrafi dać tradycyjne leczenie. Oglądając ten film dokładnie widać, czego brakowało w konkursie głównym Cannes 2015: głębszej zadumy, podstawowych, egzystencjalnych pytań, wyjścia poza proste narracje. Weerasethakul świadomie rozwija swój filmowy język, pozostawiając jednocześnie resztę filmowego świata w tyle." (Urszula Lipińska, stopklatka.pl)

"O tym, że Apichatpong Weerasethakul wielkim reżyserem jest wiadomo było od czasów Choroby tropikalnej, chociaż wciąż dla wielu zdobycie przez niego kilka lat później Złotej Palmy za Wujka Boonmee, który potrafi przywołać swoje poprzednie wcielenia było szokiem. Weerasethakul w zasadzie kręci jeden i ten sam film, o indywidualnej pamięci, na którą nakłada się wielka historia i mitologia. Zawsze jest to świetne kino, ale Cmentarz wspaniałości nawet na tle jego dotychczasowej twórczości wyróżnia się wizualnie i narracyjnie." (Krzysztof Osica, filmaster.pl)

więcej o filmie i reżyserze

starsza lista nowsza